TRADAYCYJNY garnek o pojemności max. 5,5 litra do gotowania zup i nie tylko. Dzięki dołączonemu sitku można wykorzystać garnek do smażenia na głębokim tłuszczu, sitko ułatwi nam wyjęcie z tłuszczu przygotowywanych frytek, pączków, faworków, mięs, ryb. pojemność 3L. średnica 24cm. w zestawie 2 silikonowe łapki kuchenne. opis garnka. wielozadaniowy garnek do głębokiego smażenia i gotowania. idealny do smażenia frytek, ryb, mięs, warzyw, pączków, faworków. garnek wykonany ze stali węglowej. wielozadaniowy - idealny do głębokiego smażenia a także do gotowania makaronu i warzyw. dodatki: około 500 ml oleju do smażenia oraz cukier puder do oprószenia gotowych pączków; Oliebollen. Szklanka ma u mnie pojemność 250 ml. Jajka i mleko wyjmij wcześniej z lodówki. Jabłko ważone było przed obraniem i wydrążeniem gniazda nasiennego. Kalorie policzone zostały na podstawie użytych przeze mnie składników. Garnek Mini Do Smaźenia Serwowania Podawania - Sokomedica, w empik.com: 27,64 zł. Przeczytaj recenzję Garnek Mini Do Smaźenia Serwowania Podawania. Zamów towar z dostawą do domu! Garnek do frytek indukcja. Garnek z sitkiem do frytek. Garnek do frytek na indukcję. Garnek tradycyjny Rossner Do Frytek Pączków Kurczaka 4,5 l. Garnek do Frytek do - Garnki ☝ Darmowa dostawa z Allegro Smart - Najwięcej ofert w jednym miejscu ⭐ 100% bezpieczeństwa każdej transakcji. Dịch Vụ Hỗ Trợ Vay Tiền Nhanh 1s. Jakiś czas temu chciałam zrobić niespodziankę mojemu M. i z tej właśnie okazji poświęciłam „trochę” czasu i usmażyłam mu faworki, które tak bardzo lubi. Niespodzianka udała się wręcz wyśmienicie 🙂 Faworki wyszły malutkie (bo takie lubię najbardziej, takie na jedno chrupnięcie), kruchutkie i pyszne! A mina mojego M. – bezcenna i warta każdej minuty spędzonej na smażeniu. Faworki piwne na karnawał Jako że mamy właśnie czas karnawału, a niedługo będzie tłusty czwartek, uznałam, że to doskonały moment na podzielenie się z Wami tym przepisem. Faworki według niego przygotowane w magiczny sposób przywołują smak dzieciństwa, pomimo jednego, dosyć niestandardowego składnika – piwa. Moja Babcia dodawała spirytusu, a ja dodałam piwa – serdecznie polecam. Co do ilości faworków z tego przepisu (faworków albo chrustów – obie nazwy sa popularne) – my wyszła jedna, duża, czubata patera, czyli około 120 małych chruścików, ale dużo zaleŻy od tego, jak cienko rozwałkujesz ciasto i jak duże „paseczki” będziesz z niego wycinała. Liczba porcji Przygotowanie Czas smażenia Średnio trudne Składniki na ciasto: 1,5 szklanki mąki pszennej (w tym mąka do podsypywania płatów ciasta) 3 żółtka 70 ml piwa (ja użyłam piwa porter – nadało ładny rumiany kolor, ale może być każde inne) 2 łyżki cukru Dodatkowo: 1 litr oleju słonecznikowego do smażenia faworków Cukier puder do posypania Ciasto na faworki: Zacznij od utarcia żółtek z cukrem, najlepiej za pomocą miksera na wysokich obrotach, aż będą jasne i puszyste, czyli około 10 minut. Zmniejsz obroty miksera i zacznij dodawać przesianą mąkę, a następnie łyżka po łyżce dodawaj piwo. Wyjmij ciasto z miksera i wyrabiaj je dalej ręką, aż będzie można uformować z niego kulę (jeśli ciasto się klei, możesz dodać troszkę więcej mąki, ale uważaj, żeby nie przesadzić). Tak wyrobione ciasto należy teraz słusznie potraktować wałkiem – to jest odpowiedni moment na wyżycie się (wyobrażenie sobie twarzy osoby, która Cię ostatnio zdenerwowała) i wyzbycie złych emocji, bo życie jest zdecydowanie za krótkie, aby tracić je na złą energię 🙂 Po co to robisz? Żeby wbić powietrze do ciasta – to własnie dzięki takiemu procesowi gotowe faworki mają na powierzchni pęcherzyki powietrza. Jak już ciasto będzie płaskie, wtedy złóż je na kilka części i powtórz proces „tłuczenia” – zrób tak kilkukrotnie, czyli około 10 minut. W międzyczasie możesz zacząć rozgrzewać olej do smażenia faworków. Potrzebujesz do tego dość sporego garnka (im szerszy, tym więcej chrustów na raz usmażysz). W idealnym świecie powinno się rozgrzać olej do temperatury około 170 stopni, wówczas zmniejszyć ogień i przykryć garnek pokrywką. Ja niestety nie posiadam termometru do gotowania, więc rozgrzałam olej do momentu, gdy po włożeniu do garnka kawałeczka ciasta zaczął się delikatnie rumienić – wówczas zmniejszyłam ogień pod garnkiem i zabrałam się za rozwałkowywanie ciasta. Formowanie faworków Wyrobione i rozbite ciasto podziel na kilka części, które następnie rozwałkuj jak najcieniej na okrągłe placki. Im cieńsze, tym chrusty będą bardziej kruche. Z tak przygotowanych placków rozwałkowanego ciasta (podsypywanego mąką) zacznij wycinać faworki. Najpierw wąskie prostokąty (lub paseczki – nazewnictwo dowolne 😉 ), na środku zrób nacięcie a następnie przepleć jeden koniec przez dziurkę. Przygotuj część faworków (nie wszystkie na raz, bo obeschną) i smaż małymi partiami przez około 30 sekund z jednej strony. Po wyjęciu łyżką cedzakową powinny mieć blado złoty kolor. Usmażone faworki odkładaj na ręcznik papierowy, aby nadmiar oleju miał szansę wchłonąć się w ręcznik, a nie w faworka. Usmażone i ostudzone faworki przełóż na paterę, talerz lub inne dekoracyjne naczynie, posyp obwicie cukrem pudrem i podawaj 🙂 Smacznego! Czas przygotowania: 1 godzina Czas smażenia faworków łącznie: 20 minut Liczba porcji: około 80 faworków Kaloryczność kcal: 75 w 1 faworku Dieta:wegetariańska 2,5 szklanki mąki pszennej tortowej - 400 gpół szklanki kwaśnej śmietany 18 % - 150 g4 żółtka dużych jajek - 90 głyżka masłałyżeczka cukru pudrułyżka spirytususzczypta soli 500 ml smalcu lub oleju do smażeniaokoło 1/4 szklanki cukru pudru do oprószenia faworków Faworki Szklanka ma u mnie pojemność 250 ml. Śmietanę, jajka oraz masło wyjmij wcześniej z lodówki. W wersji wegetariańskiej faworki smażymy wyłącznie na oleju. Do zrobienia chrustu potrzebujesz: wałek i odrobina mąki do podsypywania faworków; ewentualnie maszynka do mielenia z nakładką do mielenia mięsa, by dodatkowo napowietrzyć ciasto przed rozwałkowaniem; czysty blat lub stolnica do wałkowania ciasta pod faworki; nożyk lub specjalne radełko do wycinania chrustów; duża patelnia z grubym dnem lub garnek; szeroki cedzak oraz szczypce metalowe do przewracania i wyławiania z tłuszczu gotowych faworków; ręczniki papierowe do odkładania gotowych faworów; małe sitko do oprószania chrustu cukrem pudrem. Kalorie policzone zostały na podstawie użytych przeze mnie składników. Jest to więc orientacyjna ilość kalorii, ponieważ Twoje składniki mogą mieć inną ilość kalorii niż te, których użyłam ja. Z podanej ilości składników wyszło mi około 80 faworków. Zapraszam po moje ulubione i sprawdzone chrusty! Jeśli tylko będziesz podążać za przepisem i poradami, to gwarantuję, że zrobisz najlepsze na świecie, lekkie i kruchutkie domowe faworki :) Zaczynajmy! Przepis na faworki W jednej misce umieść wszystkie składniki na ciasto: Będą to dwie i pół szklanki mąki pszennej tortowej lub zwykłej. Ponieważ szklanka ma pojemność 250 ml, to jedna szklanka mąki waży około 160 gramów. Zatem potrzebujesz 400 gramów mąki :)Dalej wsyp szczyptę soli oraz symboliczną łyżeczkę cukru pudru. Dodaj łyżkę prawdziwego masła (możesz je zastąpić jedną łyżką masła roślinnego lub też jedną łyżką smalcu). W misce umieść też pół szklanki śmietany 18 %. Pół szklanki śmietany waży około 150 gramów. Oddziel białka od żółtek. Same żółtaka o łącznej wadze około 90 gramów dodaj do miski ze składnikami na ciasto pod faworki. Z białek polecam zrobić np. tort bezowy. Na koniec jeszcze łyżka spirytusu 95 % lub ewentualnie octu spirytusowego 10 %. Porada: Spirytus lub ocet dodajemy po to, by ciasto było ładniej spulchnione, oraz by faworki nie chłonęły za dużo tłuszczu podczas smażenia. Można jednak pominąć dodatek octu lub spirytusu. Nie są one niezbędne do smażenia chrustu. Zacznij wyrabiać ciasto na faworki. Najpierw wymieszaj wszystkie składniki a potem wyrabiaj je chwilę, aż połączą się one w jednolite ciasto. Jak widać na zdjęciu poniżej ciasto jest elastyczne i zwarte, jednak widać, że struktura nie jest jeszcze idealna. Moja kula ciasta ważyła około 685 gramów. Porada: Niektórzy wyrobione ciasto zostawiają na godzinę w misce, by odpoczęło (przykryte ściereczką bawełnianą lub folią). Takie ciasto nie kurczy się wówczas podczas wyrabiania. Ja jednak wolę od razu zacząć z nim pracować. Ciasto wyłóż na suchy i czysty blat lub też na stolnicę i zacznij je wyrabiać. Zagniataj ciasto. Spłaszczaj je i zagniataj ponownie. Aby ciasto na faworki było dobrze napowietrzone, należy wielokrotnie je zagniatać a nawet uderzać w nie wałkiem. Proces ten może trwać nawet kilkadziesiąt minut. Ciasto powinno wyraźnie robić się idealnie gładkie. Możesz je rozwałkowywać na gruby placek a następnie składać na pół. Znów rozwałkowywać i znów składać. Wszystko to po to, by wtłoczyć do ciasta jak najwięcej powietrza. Jeśli masz mniej czasu lub zwyczajnie nie masz tak dużo siły, by napowietrzać ciasto przez kilkadziesiąt minut, to polecam wyrobione ciasto zmielić w maszynce z nakładką do mielenia mięsa. Ja ostatnio robię to dodatkowo, już po wyrobieniu ciasta ręcznie z użyciem wałka. Wybieram nakładkę o średniej wielkości oczkach i przepuszczam ciasto przez maszynkę. Ciasto przepuszczam tak przez maszynkę od dwóch, do trzech razy. Trwa to kilka minut a ja mam gwarancję, że przy tak intensywnym wtłaczaniu w ciasto powietrza usmażę idealnie faworki :) Oczywiście trzeba po tym mieleniu umyć całą maszynkę. Jest to jednak nadal mniej pracy w porównaniu do wyrabiania. Jestem też pewna, że moje ciasto jest gotowe do rozwałkowywania pod faworki. Możecie się bać tego, że po przepuszczeniu ciasta przez maszynkę zrobi się ono za luźne. Jeśli maszynka nie była mokra i proporcje składników były zachowane, to otrzymacie takie samo elastyczne ciasto. Ciasto podziel na trzy kawałki. Dwa kawałki przykryj folią lub ściereczką bawełnianą (by ciasto nie obsychało). Pierwszy kawałek ciasta rozwałkuj jak najcieniej na czystym i suchym blacie lub na drewnianej stolnicy. Zanim zaczniesz rozwałkowywać ciasto możesz lekko oprószyć blat odrobiną mąki. Cieniutkie ciasto pod faworki to jeden z kluczowych warunków do tego, by wyszły Ci idealnie kruche faworki. Ciasto ma być prawie przezroczyste. Widać to na zdjęciu poniżej, na którym to prześwitują deski stolnicy. Nożem lub specjalnym radełkiem pokrój placek w paski nie szersze niż 2,5 cm i nie dłuższe niż 10 cm. Po środku każdego podłużnego prostokąta wykonaj niewielkie nacięcie. Złap za jedną stronę i wywiń przez środek. W ten sposób przygotuj pierwszą turę faworków. Układaj je na blacie jeden obok drugiego. Oczekujące faworki przykrywaj ściereczką bawełnianą, by nie obsychały. W ten sposób rozwałkuj dwa pozostałe kawałki ciasta i wytnij z nich faworki. Niestety zapomniałam sfotografować tego etapu - postaram się jak najszybciej dodać zdjęcie z formowania faworków ;) Jeśli chcesz zobaczyć jak to zrobić na przykładzie innego przepisu, to zobacz jak to robiłam szykując faworki z ciasta francuskiego. Przygotuj grubą, dużą patelnię z wysokim rantem lub szeroki garnek. Wlej olej do smażenia lub dodaj na patelnię 500 gramów smalcu. Ustaw średnią moc palnika i czekaj cierpliwie, aż ojej będzie wystarczająco nagrzany, by smażyć faworki. Temperatura oleju powinna się wahać między 170 a maksymalnie 180 stopni. Jeśli masz termometr cukierniczy, to polecam go użyć. Jeśli nie masz termometru, to koniecznie uzbrój się w cierpliwość i podgrzewaj olej lub też smalec na średniej mocy palnika przez kilka minut. Olej będzie idealnie gorący, jeśli kawałek ciasta włożony do niego od razu wypłynie na powierzchnię i zacznie bardzo intensywnie się smażyć, tworząc wokół kaskady piany i bąbelków. Obok garnka lub patelni połóż ręczniki papierowe oraz szczypce do łowienia faworków. Na nagrzany olej kładź po kilka faworków na raz. Nie kładź ich za dużo na raz, ponieważ chrusty jeszcze rosną umieszczone w tłuszczu. Smaż je na rumiano i od razu przewracaj na druga stronę. Jeśli tłuszcz jest nagrzany odpowiednio, to faworki będą gotowe do przewrócenia na druga stronę już po około 30 - 40 sekundach. Jeśli widzisz, że chrusty zdecydowanie za szybko się rumienią, to zmniejsz moc palnika. Każdą partię odkładaj na ręcznik papierowy i od razu kładź kolejną porcję faworków. Idealne faworki są cieniutkie i pokryte drobnymi lub większymi pęcherzykami powietrza. Przy próbie złamania faworka na pół powinny one pękać a nie tylko wyginać się. Chruściki powinny być kruche, lekkie i rozpływające się w ustach :) Gotowe faworki hojnie oprósz cukrem pudrem. Polecam cukier puder wymieszać wcześniej ze zmielonym na puder cukrem waniliowym. Dzień dobry, Niedawno słuchałam audycji radiowej, gdzie jak zwykle w okolicy Tłustego Czwartku (zresztą Boże Narodzenie i Wielkanoc też są dovrym pomysłem) pytano o to, jaka tłustoczwartkowa potrawa jest najlepsza. – Jeśli faworki to jakie? Kruche i rozpływające w ustach, czy raczej twardsze i chrupiące? – pytał dociekliwy redaktor. Zwolenników tych rozpływających się w ustach było tyle samo, co tych preferujących coś bardziej konkretnego. Stanęło na tym,że każdy ma swoje ulubione (ah, co za ciekawe odkrycie:)) – jednak wspólna cecha wymarzonych przez respondentów faworków, to domowa robota. Wiadomo: chcesz mieć porządnie zrobione, zrób sobie sam! Dzisiaj chciałam Wam zaproponować faworki, które nie mogą Was zawieść: faworki przygotowane według przedwojennego przepisu Marii Disslowej : raczej dla preferujących te twardsze i chrupiące ;-) Maria Disslowa uczyła lwowskie panny prowadzenia domu i jej przepisy są niezawodne i proste. Polecam przygotować. Nawet jeśli nie jesteście pannami z dobrego domu! Zapraszam. ps. tutaj znajdziecie więcej przepisów na Tłusty Czwartek. Faworki – jak zrobić? Przepis na faworki nieco dopracowałam do współczesnych realiów: bo co nam mówi „weź śmietany ile wejdzie?”:-) Jeśli czytacie Moje Gotowanie, być może już go nawet zauważyliście: ukazał się w moim felietonie w lutowym wydaniu miesięcznika. Faworki wychodzą bardzo smaczne (co potwierdziła moja Koleżanka i Pani Profesor, która jest moim promotorem) – można brać w ciemno :-) Sam przepis jest bardzo prosty i ekonomiczny: nie ma w nim wybijania wałkiem, nie ma proszku do pieczenia, wykorzystujemy całe jajka (nie ma potem problemu, co zrobić z białkami). Ciasto łatwo się formuje i jest elastyczne. Nie trzeba go także zbyt grubo wałkować: grubość około 3 mm jest wystarczająca. Kilka słów o oleju do smażenia faworków. Tego roku smażyłam faworki na dwóch rodzajach tłuszczu: te na smalcu (jednak wiem, że nie każdy smalcu używa i też nie każdemu jego posmak odpowiada), inną partię na oleju ryżowym – olej ryżowy jest praktycznie neutralny w smaku i też nadaje się do smażenia w głębokim tłuszczu. Alternatywą będzie olej rzepakowy – zastanawiałam się jak to jest, że różne strony podają różne temperatury dymienia oleju rzepakowego. Dopiero na studiach zielarskich dowiedziałam się, że obecnie produkuje się odmiany rzepaku stricte na olej i z tą myślą, aby dobrze nadawały się do smażenia: stąd też w zależności od odmiany rzepaku, punkt dymienia może być nieco inny. Oczywiście, do oleju używa się właśnie takiej odmiany, która jest optymalna do tego celu. To tyle mojego gadania :-) Oczywiście olej trzeba dobrze rozgrzać: pierwszy faworek idzie zazwyczaj na straty, potem powinno pójść gładko. Wariant: różane faworki: Ciasto łatwo się formuje, możecie z niego przygotować klasyczne faworki, albo na przykład chrustowe róże. Disslowa ma co prawda specjalny przepis przeznaczony tylko dla chrustowych róż, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wykorzystać ten. Wiem,że moje zdolności manualne pozostawiają wiele do życzenia, jednak byłam całkiem zadowolona z ich kształtu :-) Róże robimy tak, że wykrawamy trzy kółka różniące się nieznacznie wielkością, nacinamy je po bokach i ściskamy je razem (jeśli jutro zdążę, pokażę to na filmiku). Smażymy jak zwykłe faworki na gorącym oleju z tą uwagą, że w połowie smażenia przewracamy je na drugą stronę – inaczej spiecze się tylko dno, wierzch pozostanie surowy. Można podawać z konfiturą różaną lub ulubionym powidłem. Faworki – chrusty. Przedwojenny przepis. /zaadaptowany przepis Marii Disslowej, który pojawił się w tym numerze Mojego Gotowania/ Składniki na dwa kopiate talerze: 500 g mąki 4 całe jajka kieliszek rumu (miałam w domu Amaretto) 60 g chłodnego masła 60 g cukru (miałam pod ręką brązowy) śmietana (u mnie dwie spore łyżki) szczypta soli (bardzo ważne! używam soli morskiej) tłuszcz do smażenia cukier puder do posypania (u Disslowej cukier cynamonowy) Wykonanie faworków: Przesianą mąkę wysypujemy na stolnicę, masło kładziemy na mące i siekamy nożem, tak, aby było rozdrobnione. Układamy wszystko w kopczyk, robimy zagłębienie: do zagłębienia wbijamy jajka, cukier, szczyptę soli i alkohol – delikatnie zarabiamy nożem. Mój kopczyk prawie zawsze się rozpada, więc dodaję cukier w dwóch partiach. Kiedy ciasto będzie nieco zagniecione, dodajemy śmietanę – tyle,żeby ciasto było dobrze zagniecione. U mnie wystarczyły dwie łyżki. Ciasto wyrabiamy, aż będzie gładkie, formujemy kulę. Ja kulę wkładam czasem do lodówki na pół godziny,dzięki temu ciasto lepiej się wałkuje. Kulę dzielimy na dwie części (będzie łatwiej wałkować), wałkujemy po kawałeczku, jak ciasto na pierogi, powinno mieć grubość około 3 mm. Ściereczką przykrywamy ciasto nad którym aktualnie nie pracujemy – ważne, żeby nie wyschło. Kroimy ciasto w paski, robimy dziurkę, przekładamy przez nią krańce faworka. Smażymy na rozgrzanym tłuszczu, odsączamy na papierowym ręczniku. Przed podaniem posypujemy cukrem pudrem. Smacznego! F A W O R K I chrupiące, lekkie, rozpływające się w ustach. Zachęcam do zrobienia własnych faworków a nie kupowania gotowych. Te są kruche i pyszne. Przepis: 300 g mąki tortowej, plus dodatkowa ilość do oprószenia blatu5 żółtek20 g masła, miękkiegopół szklanki jasnego piwa (125ml)szczypta solismalec do głębokiego smażeniacukier puder, ilość do oprószenia faworków WYKONANIE TRADYCYJNE Do misy miksera wsypać mąkę, dodać żółtka, masło, piwo i sól, wyrobić ciasto. Następnie ciasto przełożyć do innego naczynia, przykryć folią spożywczą, odstawić do lodówki na godzinę. Schłodzone ciasto podzielić na pół, rozwałkować placek jak najbardziej cieńki. Za pomocą radełka albo noża podzielić na pasy szerokości 2,5 cm, a następnie każdy pas podzielić na 10 cm kawałki. Na środku każdego pasa zrobić nacięcie i przewlec przez nie jeden koniec, tworząc kształt faworka. Faworki dokładamy na oprószony mąką bla kuchenny. Rozgrzać smalec musi być dobrze nagrzany, by faworki nie chłonęły nam tłuszczu. Faworki wkładać partiami do rozgrzanego oleju, smażyć kilka sekund z każdej strony. Odsączyć z nadmiaru tłuszczu na talerzu wyłożonym ręcznikiem papierowym. Oprószyć faworki cukrem pudrem – najlepiej ostudzone Wykonanie w #thermomix: Do misy thermomixa wsypać mąkę, dodać żółtka, masło, piwo i sól, wyrobić ciasto – półtorej minuty/interwał. Następnie ciasto przełożyć do innego naczynia, przykryć folią spożywczą, odstawić do lodówki na godzinę. Schłodzone ciasto podzielić na pół, rozwałkować placek jak najbardziej cieńki. Za pomocą radełka albo noża podzielić na pasy szerokości 2,5 cm, a następnie każdy pas podzielić na 10 cm kawałki. Na środku każdego pasa zrobić nacięcie i przewlec przez nie jeden koniec, tworząc kształt faworka. Faworki dokładamy na oprószony mąką bla kuchenny. Rozgrzać smalec musi być dobrze nagrzany, by faworki nie chłonęły nam tłuszczu. Faworki wkładać partiami do rozgrzanego oleju, smażyć kilka sekund z każdej strony. Odsączyć z nadmiaru tłuszczu na talerzu wyłożonym ręcznikiem faworki cukrem pudrem – najlepiej ostudzone Dodaj do 'Przeczytaj później' czas przygotowania: typ diety: dowolna typ posiłku: deser jajko "zerówka" 1 sztukażółtka jajek "zerówek" 2 żółtkaśmietana 1 łyżkasól szczyptacukier ½ łyżeczkimasło 1 łyżkakoniak 50 mlmąka ok. 1½ szklankiolej (np. z pestek winogron lub ryżowy) do głębokiego smażeniacukier puder z prawdziwą wanilią do oprószenia krok 1 Mieszamy jajko, żółtka, śmietanę, sól, cukier, masło i koniak. Dodajemy mąkę – wsypujemy ją stopniowo, tyle, by masa nie była zbyt twarda. Zagniatamy. Gdy ciasto jest elastyczne, uderzamy nim 100 razy o blat. Dzięki temu będzie bardziej elastyczne i lekkie. krok 2 Do głębokiego garnka wlewamy olej, stawiamy na ogniu. Ciasto wałkujemy partiami, jak najcieniej, tniemy radełkiem. Na środku każdego prostokąta robimy niewielkie nacięcie wzdłuż i przekładamy chruścik przez dziurkę. Pozostałe ciasto trzymamy pod ściereczką, żeby nie wyschło. Gdy uformujemy około 20 faworków, wrzucamy je na mocno rozgrzany olej. Usmażone wyjmujemy patyczkiem po dwa i kładziemy na ręczniku papierowym, żeby odsączyć tłuszcz. Gdy wszystkie są gotowe, układamy partiami na tacy i oprószamy cukrem pudrem z prawdziwą wanilią. Przeczytaj również: Kultura i wiedza Jak zrobić faworki? Tłuc czy nie tłuc? Dodać spirytusu czy może octu? Na czym smażyć? Czy zrobiony przez mnie chrust dorówna temu babcinemu? Tomek Zielke rozwiązuje wszystkie zagadki, by przygotować faworki idealne. Ludzie i inspiracje Kompot ze śliwek na zimę Najchłodniejsze dni w roku trudno sobie wyobrazić bez rozgrzewających, słodkich napojów. Zimą, oprócz gorącej czekolady i grzańców, najchętniej sięgamy po owocowe kompoty. Podpowiadamy, jak ugotować idealny ze śliwek! Kultura i wiedza Croissant DIY Delikatny, lekki rogalik z ciasta francuskiego to nieodłączny element śniadaniowego menu. Podpowiadamy, jak we własnej kuchni przygotować idealne croissanty! Koszyk

garnek do smażenia faworków